Kliknij, aby dodać stronę do ulubionych
strona główna cmentarze warto wiedzieć księga gości napisz do nas
MIECHÓW      

Któż nie chciałby poznać historii miejscowo¶ci, w której zamieszkuje? Szuka się dat i wydarzeń z przeszło¶ci, które wpłynęły na kształtowanie się ¶wiadomo¶ci ludzi nam współczesnych. Wydarzeniem trwaj±cym setki lat w Polsce była obecno¶ć mniejszo¶ci narodowej żydowskiej. Losy Polaków i Żydów przeplatały się ze sob±, co szczególnie było widoczne w małych miasteczkach, gdzie zdarzało się, że ponad połowa mieszkańców była wyznania mojżeszowego. Miechów potwierdzał te statystyki - na pocz±tku XX wieku ludno¶ć żydowska stanowiła ponad 48% jego mieszkańców.

Najstarsze po¶wiadczone dowody osadnictwa żydowskiego w Polsce ¶rodkowej sięgaj± II połowy XIV wieku, w innych regionach doszukano się ich już w XI i XII wieku. Osadnictwo żydowskie przebiegało w następuj±cej kolejno¶ci: Żydzi najpierw zamieszkiwali w miastach królewskich, następnie szlacheckich a na samym końcu ko¶cielnych, w których napływ osadników hamował wzgl±d na obyczaj (nazywany też przywilejem) "de non tolerandis Judaeis", czyli zakaz osadnictwa żydowskiego. Prawo zwyczajowe było jednak powoli łamane. Żydzi preferowali zasiedlanie całych ulic, kwartałów. Wraz z bóżnic±, mykw± (łaĽni±) i siedzib± kahału (gminy wyznaniowej) tworzyło to specyficzn± przestrzeń, zwan± w literaturze, jako sztetł. Żydzi zaczęli zajmować się rzemiosłem, szczególnie zwi±zanym z konieczno¶ci± przestrzegania nakazów religijnych: rzeĽnictwem (koszerne mięso), piekarnictwem (koszerna m±ka), krawiectwem (zakaz używania włókna konopnego do zszywania odzieży z wełny), a w następnej kolejno¶ci handlem oraz arendarstwem, karczmarstwem i lichw±. Z upływem czasu tworzyli własn± organizację terytorialn±, której podstaw± był kahał, czyli wspólnota religijna i kulturowa obejmuj±ca cał± ludno¶ć żydowsk± zamieszkał± na okre¶lonym terenie. Aby gmina mogła powstać wymagana była zgoda króla lub wła¶ciciela dóbr czy miasta, w którym Żydzi się osiedlali. W siedzibie gminy, mieszcz±cej się zazwyczaj obok synagogi znajdowały się: sala obrad, s±d żydowski a czasem i więzienie. Zarz±dowi gminy podlegały tez szkoły religijne i łaĽnie rytualne.

Osadnictwo żydowskie w Działoszycach sięga XVII wieku, w Słomnikach XVIII, natomiast ich obecno¶ć w Ksi±żu Wielkim, Wodzisławiu i Pilicy utrwaliła się na przełomie XVI i XVII wieku. W Miechowie, Nowym Brzesku i Proszowicach Żydzi zaczęli się osiedlać w drugiej połowie XIX wieku. Niektóre Ľródła wskazuj± na obecno¶ć kilku Żydów w Proszowicach już w roku 1791, a w Miechowie w 1819. W 1758 roku w Słomnikach były dwa domy żydowskie, zamieszkałe przez 8 osób a do końca wieku przybyła tam jeszcze jedna rodzina. Żydzi słomniccy należeli do kahału w Wodzisławiu.

W 1765 roku starozakonni z Ksi±ża podlegali kahałowi pińczowskiemu. W roku 1787 Ksi±ż Wielki liczył 676 mieszkańców, w tym 160 Żydów, co stanowi 23,7% ogółu ludno¶ci.

W 1791 roku w całym mie¶cie było 107 dymów (domów) i 545 mieszkańców, w tym 155 starozakonnych, (m.in. rabin, złotnik i 2 pachciarze), zamieszkałych w 23 domach. W poszczególnych domach mieszkało od 2 do 11 starozakonnych. W¶ród nich nieznacznie przeważały kobiety, a dzieci do lat 10 stanowiły 27,1% ogółu mieszkańców. W pobliskich Głogowianach i Wolicy Żydzi prowadzili karczmy.

Żydzi obci±żeni byli różnego rodzaju ¶wiadczeniami. Należały do nich podatki ogólnie przyjęte, ponadto odrabiali robociznę, głównie przy żniwach i zbiorze siana, o ile mieszkańcy miasteczka byli ni± obci±żeni. Nie posiadaj±c ziemi nie odrabiali pańszczyzny tygodniowej. Dla przykładu - w 1810 roku w Ksi±żu Wielkim (należ±cym od 1601 roku wraz z pałacem mirowskim do Ordynacji Myszkowskich), Żydzi - podobnie jak katolicy - powinni odrobić 307 dni pieszych do żniw i 110 do siana. W 1845 roku w Ordynacji Myszkowskich zboże na rzecz Frankla z Warszawy kupowali: Anzelm Solberstejn, Ignacy Raab, Abraham Mentlich i Samuel Sutyma. Handel zbożem z Żydami był powszechnym zjawiskiem. Żydzi handlowali także zwierzętami, skórami owczymi i wełn±.

Kontakty handlowe z Wielopolskimi mieli: Berek Moszkowski z Działoszyc (Wielopolski był mu winien 3000 złotych polskich), Berek Taunbanblatt, Mendel Wertraub ze Staszowa, Wenreich, Berek Trymoch, Spiro Rejmann, Zejzus z Wodzisławia, Walfen i Merkus z Działoszyc, Abraham Jaskiel, Moszek Kleger z Ksi±ża, Icek Białogórski z Pińczowa.

W dobrach Aleksandra Wielopolskiego, obejmuj±cych między innymi Ksi±ż Wielki, w 1845 roku w 11 wsiach (na 31) żyło 96 Żydów. Dzierżawcami gruntów w Mierzawie (15 mórg) był Josek Borenstein, w Głogowianach Abraham Jaskiel, folwark Ksi±ż Wielki, Wrzosy, Zwierzyniec oraz krótko (1864-1876) Zygmuntów, Opacz dzierżawił Chaim Fisch.

Żydzi mogli handlować w miastach na targach i jarmarkach, zatrzymuj±c się na nocleg w podmiejskich karczmach. W latach 1814-1816 Żydzi-karczmarze mieszkali między innymi w Podmiejskiej Woli, Falniowie, Pstroszycach, Strzeżowie, Przesławicach, Jaksicach, Biskupicach, Brzuchani, Sławicach i Kalinie Małej.

Proboszcz generalny zakonu Bożogrobców Mateusz Buydecki w roku 1767 wydał dekret, w którym zakazał Żydom osiedlania się w Miechowie (wcze¶niej także nie wolno im było tutaj mieszkać).

W Guberni Radomskiej, do której należał w 1860 roku powiat miechowski zamieszkiwało 10,6% Żydów. Na 114 miast guberni 42 posiadały przywilej zabraniaj±cy osiedlania się w nich Żydom. Były to między innymi Kielce, Jędrzejów oraz wymieniony wcze¶niej Miechów. Na mocy ograniczeń carskich zakaz ten obowi±zywał do 1862 roku, czyli do reformy Aleksandra Wielopolskiego.

Równouprawnienie Żydów ukazem carskim z dnia 5 czerwca 1862 roku było wydarzeniem wielkiej wagi. Ludno¶ć żydowska w Królestwie Polskim liczyła w tym czasie 599875 osób, czyli ponad 12 procent ogółu ludno¶ci. Na mocy reformy uchylono zakaz nabywania dóbr ziemskich i nieruchomo¶ci w miastach, zamieszkiwania w niektórych miastach, wsiach i w pasie przygranicznym. Żydzi mogli teraz być ¶wiadkami przy aktach notarialnych i aktach stanu cywilnego. Ich zeznania w sprawach kryminalnych były równoważne z zeznaniami chrze¶cijan. Zabroniono im natomiast spisywania w języku hebrajskim testamentów, umów, weksli i ksi±g handlowych. Reforma spowodowała masowy napływ Żydów do Miechowa, gdzie zaczęli nabywać nieruchomo¶ci, budować domy, zakładać młyny, fabryczki, otwierać szynki i zajmować się handlem.

Zabawn± historię która miał miejsce w jednym z miast Guberni Radomskiej opisuje ks. Pycia w ki±żce "Nad Cich±". Aby zrównać Żydów z obywatelami polskimi, polecono nadać im nowe nazwiska polskie zamiast posiadanych niemieckich. Osoba, która dotarła do żony burmistrza z prezentem nadawane miała nazwisko ładniejsze, np. Warszawski, Krakowski, Proszowski itd., kto natomiast nie dał niczego brał nazwisko: Owsiany, Posłuszny, Zimny, Kaczka, Wróbel, Kapłon. Magistrat w Miechowie nie zmieniał nazwisk, ponieważ Żydów do 1862 roku w Miechowie nie było, ale wła¶nie te nazwiska pojawiły się potem także tutaj. W 1862 roku był w Miechowie tylko jeden Żyd, cyrulik, mieszkał jednak poza miastem. Pierwszym Żydem osiadłym na stałe w Miechowie był niejaki Owsiany, który otworzył szynk naprzeciw ko¶cioła i plebanii. Podobnie było w Nowym Brzesku, gdzie pierwsza rodzina żydowska zamieszkała w 1862 roku.

W czasie powstania 1863 roku Żydzi dostarczali powstańcom broń, amunicję i umundurowanie. Wyróżnili się tutaj m.in. Żydzi z Działoszyc, Miechowa i Włoszczowy. W Działoszycach dostawcami byli Józef Erlich, Samuel Majerczyk, Mendel Banach i Icek Sarna. Wycofali się jednak ze współpracy z powstańcami po interwencji oddziału kozaków i spl±drowaniu przez nich miasta. W Miechowie kontakty handlowe z powstańcami mieli Lejba Urman i Szlama Urman. Krótko w oddziale powstańczym był dzierżawca wsi znajduj±cych się w powiecie miechowskim (Kacice i Sosnowice) Józef Majzel. Należy jednak zaznaczyć, że Żydzi współpracowali także z oddziałami rosyjskimi. W czasie bitwy miechowskiej osiedlonych w Miechowie było kilku Żydów, przeważnie szynkarzy, którzy w czasie represji i rabunku miasta byli oszczędzani. Po bitwie zdarzały się przypadki handlu zrabowanym mieniem.

W tabeli nadawczej miasta Miechowa z 1864 roku figuruje już dwóch żydowskich wła¶cicieli gospodarstw rolnych i 13 wła¶cicieli różnej wielko¶ci parcel budowlanych.

W kolejnych latach Żydzi w znacznej ilo¶ci napływali do Miechowa, w 1874 roku było ich 274, by w roku 1915 doj¶ć do 2335 osób co stanowiło 48,5% mieszkańców. W ci±gu sze¶ciu lat pomiędzy rokiem 1909 a 1915 nast±pił gwałtowny wzrost żydowskiej ludno¶ci Miechowa aż o 995 osób.

W naszym regionie nastroje antyżydowskie objawiały się w różny sposób. W¶ród chłopów wyst±pienia antyżydowskie i antyszlacheckie wzmogły się przed powstaniem 1863 roku. W Luborzycy, znajduj±cej się w tamtym czasie w obrębie powiatu miechowskiego odnotowano następuj±ce wydarzenie: niejaki Tomasz Szemrek zebrał wszystkich wło¶cian, nawołuj±c, by Żydów i szlachtę powywieszać. Podobnie było we wsi Kuchary, gdzie wło¶cianin Michał Markiewicz odgrażał się Żydom słowami "Skoro przyjdzie czas, to was psiakrwie Żydów i panów pomordujemy jak w Galicji". W południowej czę¶ci guberni radomskiej było to powszechne, ponieważ szlachtę i Żydów obwiniano o bardzo trudne warunki materialne chłopów.

W samym Miechowie natomiast, prawdopodobnie na przełomie XIX i XX wieku miało miejsce wydarzenie opisane przez ks. Pycię. Młodzież miechowska wtargnęła do bóżnicy i po zgaszeniu ¶wiateł zbiła obecnych tam Żydów. W konsekwencji młodzież ta została z Miechowa wydalona.

W kilka lat po budowie cerkwi prawosławnej (1893-1895), powstała w Miechowie z inicjatywy gminy żydowskiej murowana synagoga. Cmentarz żydowski założono w 1882 r., a wej¶cie na jego teren znajdowało się od strony obecnej ulicy Powstańców 1863 roku. Do dzi¶ zachował się dom przedpogrzebowy. Grzebaniem zmarłych zajmowało się bractwo pogrzebowe "Chewra Kadisza". Zmarłych, ułożonych na marach, ubranych w specjaln± szatę, szybkim krokiem Żydzi odprowadzali na kirkut. Przed pogrzebem w domu zmarły był opłakiwany przez płaczki.

Istotnym wyróżnikiem Żydów w Miechowie była ich religia. Nowy rok rozpoczynał się w połowie wrze¶nia dwudniowym ¶więtem "Rosz Hoszana". Po Rosz Hoszana następowało 10 dni pokuty - przygotowań do najbardziej uroczystego dnia w roku "Jom-Kipur", czyli ¶więta S±dnego Dnia. Żydzi ubrani w uroczyste szaty cały dzień po¶cili i całymi rodzinami uczestniczyli w wielogodzinnym nabożeństwie w synagodze. Kolejne ¶więto to "Sukot", będ±cy pami±tk± wędrówki Żydów po pustyni po uwolnieniu z niewoli egipskiej. W tym dniu budowano szałas i w jego wnętrzu spożywano następnie wieczerzę. W grudniu obchodzili o¶miodniowe ¶więto Chanuka, w trakcie którego codziennie zapalano na 8-ramiennym ¶wieczniku chanukowym o jedn± ¶wieczkę więcej. Na pami±tkę wyzwolenia Żydów z niewoli egipskiej obchodzono na wiosnę najważniejsze ¶więto żydowskie - ¦więto Paschy - "Pesach". Przez osiem dni spożywano wtedy cienkie pieczone placki, nazywane mac±.

Zwykłym dniem ¶wi±tecznym w tygodniu była sobota, czyli szabas. Żydzi mieli wtedy surowy zakaz jakiejkolwiek pracy. Szabas rozpoczynał się w pi±tkowy wieczór i trwał do wieczora w sobotę. Na stole stały ¶wiece. Posiłki przygotowywano dzień wcze¶niej. Żydzi wspierali się wzajemnie, nios±c również pomoc najbiedniejszym. Je¶li np. kogo¶ nie było stać na spożycie uroczystego posiłku w szabas, otrzymywał pomoc w postaci jedzenia od gminy żydowskiej. Id±c do synagogi zabierali ze sob± torby, w których znajdowały się: tałes, czyli szeroki szal w białe i czarne pasy zakładany na ramiona oraz tefilim ze skóry z pergaminowymi wypisami z Tory.

Oprócz wymienionych ¶wi±t obchodzono także ¦więto Prza¶ników, Zielone ¦wi±tki, Losy.

W Miechowie pod koniec I wojny ¶wiatowej rabinem był Szaja Szajnfrucht, w Brzesku Nowym Matel Schapira, w Charsznicy Henoch Szajnfrucht, w Ksi±żu Wielkim Moses Natan Schapira, w Proszowicach Michał Zawac(dz?)ki a w Słomnikach J. Moses Haberland. Od lat dwudziestych XX wieku gmina żydowska Nowego Brzeska i Proszowic należała do kahału w Miechowie.

W 1927 roku Zarz±d Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Proszowicach wyst±pił z wnioskiem o powierzenie rabinowi miechowskiemu Szajnfruchtowi pełnienia funkcji zastępcy rabina w Proszowicach. Stało się to na skutek braku porozumienia i walki o ten urz±d pomiędzy zwolennikami judaizmu ortodoksyjnego (Agudas Israel) oraz syjonistami skupionymi wokół Towarzystwa Mizrachi. Szajnfruchtowi nie udało się złagodzić konfliktu - pochłonięty obowi±zkami rabina w Miechowie, w Proszowicach był zaledwie raz lub dwa razy.

Na przełomie wieku XIX i XX w Miechowie były dwie dentystki Żydówki: Boga Perla Epsztejn i Sura Ruchla Kobylnicka oraz lekarz dr Stefan Lejman. Wła¶cicielem drukarni i księgarni był Icek Posłuszny, młyna Warszawski, wytwórni kozików Izrael Kupczyk.

W póĽniejszym okresie funkcjonowało tu wiele sklepów prowadzonych przez Żydów, między innymi pasmanteria któr± prowadziła Hana Rubinka, sklep z łokciówk± Golsztajna, oraz sklepy Mojżesza Katzengolda, Arona Sercarza. Barwny opis zakupów zawiera ksi±żka Janiny Bergander "Dzieciństwo. Sto lat z życia mojego miasta"- w sklepie żydowskim można było się targować bez ograniczeń, uzyskuj±c niejednokrotnie duży upust od ceny pocz±tkowej. Żydzi szanowali zarówno siebie, jak też klientów. W sklepie z galanteri± Jamy przy ulicy Krakowskiej 8 klientów obsługiwał sam wła¶ciciel, od¶więtnie ubrany, w czarnym chałacie, czarnych lakierkach i białych skarpetkach, na głowie za¶ jarmułka i długie kręcone pejsy. Taki strój inni Żydzi nosili w szabas id±c do synagogi.

Kobiety żydowskie z chwil± wyj¶cia za m±ż miały obowi±zek golenia głowy, w zwi±zku z czym prawie każda z nich nosiła perukę. Strój ich, w przeciwieństwie do mężczyzn, praktycznie nie różnił się od ubioru kobiet polskich, z tym jednak, że dominował w nich także kolor czarny.

W dni targowe do Miechowa przyjeżdżali okoliczni dziedzice, np. Zdziechowski, Kleszczyński, Dębski, Dzianot, Bukowiecki. Od razu po przybyciu otaczani byli wianuszkiem Żydów, którzy zawsze mieli do nich jak±¶ sprawę. Niejednokrotnie wła¶ciciele większych maj±tków byli po prostu zadłużeni u Żydów.

Okres ten zasadniczo się nie różnił, je¶li chodzi o pogl±dy na temat Żydów. W prasie kieleckiej donoszono z Miechowa: "Kupiectwo tutejsze, czyli Żydzi, bo któż inny jest kupcem wyzyskuje tylko nazwisko kupca, wła¶ciwie s± to przekupnie korzystaj±cy z każdego położenia sprzedaj±cego, obdzieraj±cy go niemiłosiernie". Ale czy słowa te można uznać za prawdę? Dla chłopów przybywaj±cych na jarmark do Miechowa (i nie tylko dla nich) wła¶nie sklep żydowski był miejscem, gdzie mogli kupić potrzebne rzeczy za niewygórowan± cenę. Mieszczanie małych miasteczek na ogół traktowali chłopów nieżyczliwie, prawie zawsze z góry, starali się nie spoufalać z nimi. Wystarczyło spędzić kilka chwil na jarmarku, by usłyszeć okrzyki "Ty chamie", na co obdarowany takim okre¶leniem chłop odpowiadał zwrotem "Ty gólonie". Naturalne wydawało się w tej sytuacji postępowanie chłopa, który "gdy przychodzi do miasta co¶ kupić, idzie około sklepów, wpatruje się wilczym wzrokiem we drzwi, czy tam gólon nie sprzedaje, bo już on tam nie wnijdzie, do tego wroga, a natomiast wybiera najbrudniejszy sklep, aby tylko żydowski i kupuje tam co mu potrzeba".

W 1916 roku obwód miechowski zajmował powierzchnię 1362 kilometrów kwadratowych. Większe skupiska ludno¶ci żydowskiej znajdowały się w Miechowie - 2430 osób, Słomnikach - 1134 osoby, w Proszowicach 1126 osób, Ksi±żu Wielkim 945 osób, Brzesku Nowym 450 osób, oraz: w Kozłowie 61 osób, Witowicach 57 osób, Przysiece 43 osoby i Ko¶ciejowie 28 osób. W tym czasie wielu Żydów było wła¶cicielami lub dzierżawcami ziemskich maj±tków położonych wła¶nie na terenie obwodu miechowskiego. Dla przykładu wła¶cicielem maj±tku obejmuj±cego Ko¶ciejów, Opaty, Laski Ko¶ciejowskie był Schwimmer Chaim Szmul, wła¶cicielem Słupowa i Toporowa był Schöntal Alter. Pisano, że " handel spoczywa głównie w rękach żydowskich, w ostatnich jednak czasach zrobili i Polacy na tem polu znaczne postępy".

Żydzi dużo uwagi przywi±zywali do odpowiedniego kształcenia swoich dzieci, a szczególnie chłopców. W żydowskich elementarnych szkołach wyznaniowych (chederach) uczono religii, liturgii, języka hebrajskiego i historii Żydów. Przyjęto zasadę, że na jeden cheder powinno przypadać około 20 uczniów. Jest to zrozumiałe, ponieważ cheder mie¶cił się zazwyczaj w jednym pomieszczeniu, często było to ubogie mieszkanie nauczyciela.

W 1888 roku wprowadzono obowi±zek uczenia w chederach języka rosyjskiego oprócz hebrajskiego. Mełamedzi (nauczyciele) musieli posiadać za¶wiadczenie od rabina okręgu bożniczego stwierdzaj±ce posiadanie dostatecznej wiedzy dla nauczania języka hebrajskiego i zasad wiary żydowskiej oraz ¶wiadectwo nadane przez kuratora, uprawniaj±ce ich do nauczania. Przed otwarciem chederu pomieszczenie było odbierane przez specjaln± komisję.

W 1886 roku na terenie powiatu miechowskiego były 22 chedery w których uczyło się 280 chłopców, przy czym na jeden cheder przypadało ¶rednio 12,7 ucznia. W roku 1899 w powiecie było 18 chederów, w 1901 - 33 chedery a w 1903 - 24. W samym Miechowie w tych latach było odpowiednio: 5, 8 i 7 chederów ( dla porównania w Działoszycach w 1903 roku było ich aż 27). Z troski o zachowanie jedno¶ci wyznaniowej brała się niechęć ortodoksów do ¶wieckiego kształcenia dzieci. Chasydzi uważali wręcz za grzech posyłanie synów do szkoły ¶wieckiej, choć córki nie podlegały takim zakazom. Panuje opinia, że przez pierwsze dziesięć lat po odzyskaniu przez Polskę niepodległo¶ci miechowscy Żydzi bojkotowali gimnazjum państwowe. Mimo to uczniami gimnazjum w tym czasie byli miedzy innymi Arona Sercarz, Rachmil Ickowicz, Lejb Skwron, Mojżesz Katzengold, Berek Solewicz, Szymcha Zybenberg, Kazimierz Lejman, Salomon Katzengold, Berek Szental. Bior±c pod uwagę, że już w 1916 roku w gimnazjum było 230 uczniów oraz że prawie połowa ludno¶ci Miechowa to byli Żydzi, ilo¶ć ucz±cych się w nim dzieci żydowskich była minimalna. Absencja nie wynikała z niechęci żydowskich mieszkańców Miechowa do kształcenia dzieci, lecz miała podłoże w prze¶wiadczeniu o panuj±cym w tej szkole antysemityzmie. Bogatsze dzieci natomiast kształciły się w szkołach prywatnych. Dopiero około 1930 r. obawy zostały przełamane - w roku szkolnym 1930/1931 uczyło się w gimnazjum 12 uczniów narodowo¶ci żydowskiej. Już na pocz±tku XX wieku na Uniwersytecie Jagiellońskim studiowali m.in. pochodz±cy z Miechowa: Józef Silberstein, Helena Bochnerówna, Helena Bodnerówna i Bronisław Grosser.

Jedn± z form działalno¶ci kulturalnej były kółka teatralne. Stowarzyszenia Biblioteki Żydowskiej im. L. I. Pereca zorganizowały je między innymi w Miechowie, Staszowie i Pilicy. Biblioteki w małych miasteczkach niejednokrotnie były skazane na konflikty z lokalnymi autorytetami religijnymi i ¶rodowiskami zachowawczymi. W Miechowie otwarcie w latach I wojny ¶wiatowej biblioteki młodzieżowej "Dror" doprowadziło do konfliktu założycieli z rodzicami. Godni zaufania obywatele stali natomiast za bibliotekami najstarszego ¶wieckiego stowarzyszenia kulturalnego - Żydowskiego Towarzystwa Literacko - Dramatycznego "Hazomir". Jego założycielami w Miechowie byli Abram Wajsfleisz, Hirsz Łowczy, Jankiel Blum oraz Rozalia Fridenberg. Ze statutu miechowskiego "Hazomiru" możemy się dowiedzieć, że miał on na celu zaznajomienie członków z utworami literatury i sztuki poprzez urz±dzanie odczytów i wieczorów, udzielanie pomocy materialnej osobom pracuj±cym na polu literackim, muzycznym itp. Członkowie stowarzyszenia mogli się zbierać w celu wykonywania utworów muzycznych, ćwiczenia się w deklamacji, mogli również urz±dzać koncerty, przedstawienia, odczyty, kursy i wieczory muzyczno-literackie. Hazomir sw± ¶wietno¶ć przeżył przed 1918 rokiem, ale dwie jego biblioteki: w Miechowie i Będzinie miały duże księgozbiory. Miechowski "Hazomir" prowadził bibliotekę od 1916 roku w której w 1926 roku było 4035 tomów, w tym sporo literatury dramatycznej i duży dział poradnictwa repertuarowego. W dwudziestoleciu międzywojennym opiekowali się t± bibliotek± akademicy (studenci), którzy dla potrzeb miechowskiej młodzieży prenumerowali także centraln± pasę żydowsk±. W 1927 roku w powiecie miechowskim prenumerata prasy nie była szeroko rozwinięta, prenumerowano: Haint - 18 egz., Unzer Leben - 2 egz., Handels - Cajtung - 4 egz., Der Jud - 5 egz., Unzer Expres - 2 egz., Morgensztern - 1 egz.

Polacy i Żydzi żyj±c obok siebie często nawi±zywali ze sob± kontakty towarzyskie. Zapraszano się wzajemnie na większe ¶więta, wspólnie obchodzono uroczysto¶ci rodzinne. Do małżeństw między Żydami a Polakami dochodziło rzadko, wchodziła tu w rachubę zmiana religii, obyczajów a także presja najbliższego otoczenia. W sytuacji, gdy wyznawca religii mojżeszowej zmienił wyznanie, to gmina żydowska uznawała tę osobę za zmarł±, a rodzina odprawiała pokutę. "To była pokuta bez prawdziwej ¶mierci, bez modłów po zmarłym. Przez siedem dni ani jeden Żyd nie przekroczył progu. Nikt nie przyniósł słowa pocieszenia."

Z dokumentacji prowadzonej przez rabina wynika, że do połowy 1924 roku w okręgu bóżniczym miechowskim 10 par żydowskich zawarło małżeństwo. Informacje o przeprowadzeniu obrzędu ¶lubnego przesyłano do Urzędu Stanu Cywilnego. W bóżnicy trzykrotnie ogłaszano informacje o ¶lubie. W wystawianych za¶wiadczeniach potwierdzano zapowiedzi oraz fakt, że do sporz±dzenia aktu ¶lubu nie zachodz± żadne przeszkody. W akcie ¶lubnym zawierano informacje o umowach przed¶lubnych zawartych pomiędzy małżonkami w obecno¶ci notariusza. Pieczęcie na dokumentach potwierdzaj±, że w 1924 roku istniał w Miechowie Zarz±d Gminy Wyznaniowej Żydowskiej.

Według danych ze spisu powszechnego z 1931 roku powiat miechowski zamieszkiwały 154574 osoby, w tym 7271 Żydów.

Od pocz±tku wojny żołnierze niemieccy okazywali wrogi stosunek wobec ludno¶ci żydowskiej. Zmuszali Żydów do ¶wiadczeń rzeczowych i finansowych, a także do wykonywania robót, najczę¶ciej przy naprawie i budowie dróg (np. budowa szosy Racławice - Skalbmierz). Do Żydów należało też sprz±tanie ulic i rynku.

Już 12 paĽdziernika 1939 roku na pierwszej konferencji burmistrzów, wójtów i sekretarzy gmin, zwołanej przez niemieckiego starostę dra Boosa, miasta i gminy upoważnione zostały do specjalnego opodatkowania Żydów, jednak żadna gmina ani miasto nie skorzystało z upoważnienia. 23 listopada 1939 roku na mocy zarz±dzenia Generalnego Gubernatora Franka nakazano Żydom nosić na prawym ramieniu biał± opaskę z gwiazd± żydowsk±.

Od grudnia 1939 roku rozporz±dzeniem dowódcy SS i policji w Generalnym Gubernatorstwie obowi±zywał Żydów od lat 12 do 60 przymus pracy. Także w grudniu utworzono rady żydowskie (Judenraty), które miały być po¶rednikiem między władz± okupacyjn± a ludno¶ci± żydowsk±. Odpowiadały one za terminowe wykonywanie zarz±dzeń okupanta. W Miechowie, Proszowicach, Słomnikach i Brzesku Nowym Niemcy powołali gminy żydowskie. Do zarz±du gminy w Miechowie weszli między innymi Bremer - wła¶ciciel składu zboża, Sercarz i Bohner - wła¶ciciele sklepów oraz Młynarski i Skowron. 15 lutego 1940 roku dr Boos zarz±dził, że racje chleba dla Żydów maj± wynosić dziennie 125 dkg, Polacy mieli przydział na 150 dkg, Volksdeutsche 175 dkg a Niemcy 250 dkg.

Na szersz± skalę akcja eksterminacji Żydów rozpoczęła się w powiecie miechowskim w lutym 1940 roku. Zapocz±tkowały j± sankcje gospodarcze wskutek czego drobne sklepy uległy likwidacji. W marcu 1940 roku przeprowadzono spisy towarów w większych sklepach, natomiast w kwietniu przyst±piono do konfiskaty towarów objętych spisami inwentaryzacyjnymi. Od kwietnia 1940 roku zaczęto wykorzystywać Żydów do bezpłatnych prac publicznych. Zabroniono im też korzystać z chodników, mogli chodzić wył±cznie bokami jezdni. Ze sprawozdania starosty powiatu miechowskiego za wrzesień 1940 roku możemy się dowiedzieć, że "rady żydowskie na pewno dysponuj± jeszcze pieniędzmi, bo w innym przypadku nie byłby możliwy np. fakt, że Rada Żydowska w Wolbromiu chce się podj±ć żywienia 150-200 ubogich Żydów, uruchamiaj±c kuchnię społeczn±". Starosta zaproponował, by wprowadzić do rozporz±dzeń dotycz±cych pracy Żydów takie zmiany, które pozwoliłyby zmusić korzystaj±cych z bezpłatnego żywienia do bezpłatnych robót. Jesieni± 1940 roku Niemy urz±dzili na rynku publiczne golenie Żydów. Była to krwawa kosmetyka. Na oczach zatrzymywanej sił± ludno¶ci polskiej wyszarpywano Żydom brody, które spływały krwi±.

W dużych miastach, takich jak Kraków czy Warszawa już w końcu 1940 roku zaczęto tworzyć getta, w powiecie miechowskim Żydzi prowadzili jeszcze w tym czasie swoje sklepy. W dniu 10 lutego 1942 roku starosta miechowski dr Zisner wydał nakaz wydzielenia odrębnych ulic w miastach i spędzenia do nich Żydów. Niemcy nie spieszyli się zbytnio z wykonywaniem tego zarz±dzenia. Straszyli Żydów gettem i wyłudzali od nich kosztowne łapówki. Latem 1942 roku w powiecie zaczęła się jawna grabież mienia żydowskiego. W sierpniu 1942 r. na odprawie, w której wzięli udział między innymi nowy starosta dr Alfons Kalpers oraz szef Gestapo Riedinger zapadły postanowienia natychmiastowego wprowadzenia w życie zarz±dzeń o utworzeniu gett w Miechowie, Działoszycach i Wolbromiu oraz o utworzeniu Powiatowego Zwi±zku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Miechowie. Prezesem zwi±zku został Apfelnbaum. Getto w Miechowie utworzono na obszarze miedzy Rynkiem i ulicami: Krakowsk±, Słowackiego i Mickiewicza. Panowała tam ogromna ciasnota, wybuchały epidemie. Wyj¶cie i wej¶cie do getta możliwe było tylko na podstawie specjalnych przepustek i w wyznaczonych miejscach. Wartę wewnętrzn± i zewnętrzn± pełniła pod dowództwem niemieckim nieuzbrojona straż żydowska - Judische Ordnungspolizei (JOP).

Od paĽdziernika 1941 roku na podstawie rozporz±dzenia Franka kara ¶mierci przewidziana była za opuszczanie przez Żydów gett, jak również za udzielanie im schronienia. W listopadzie tego roku wprowadzono zakaz używania przez Żydów wszelkich ¶rodków transportu, w tym dorożek, wozów i sań. Rozpoczęły się masowe rozstrzeliwania Żydów, którzy nie stawiali oporu. W sierpniu 1942 roku Niemcy spędzili na ł±kę koło Słomnik kilka tysięcy Żydów. W Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie przechowywane s± spisane po wojnie wspomnienia Żydów, którym dane było przeżyć czas zagłady. Przytoczmy fragment jednej z relacji, w której Maurycy Wasserman opisuje koncentrację ludno¶ci żydowskiej w Słomnikach: "Byli¶my cztery dni na mokrych ł±kach. Przez cały czas dostawali¶my bicie okropne pałami. (.....) Było 10.000 osób z różnych okolicznych miejscowo¶ci. Zdarzyło się kilka przypadków porodu. Na krzyki rodz±cych nadbiegali (funkcjonariusze) SD i PP i bili pałkami kobiety do krwi. W ¶rodę rano przyszli SS-mani i zaczęła się selekcja. Tysi±c dwustu młodych ludzi wysegregowano do Julagu Płaszów I, a dwustu do Rzeszowa. Przeszło 500 starszych osób zastrzelono na miejscu, a resztkę ustawiono dziesi±tkami i skierowano do stacji, przy czym przez cał± drogę strzelano do maszeruj±cych ludzi. Potem po stu wsadzano ich do wagonów, nie pozwalaj±c wzi±ć wody" (Relacje Ofiar Zagłady AŻIH, nr 301/763).

Podczas transportu Żydów z Charsznicy do Miechowa w Chodówkach rozstrzelano za pierwszym razem 24 osoby, a za drugim - 70. W dniu 3 wrze¶nia 1942 roku w Działoszycach rozstrzelano około 1200 osób narodowo¶ci Żydowskiej, pozostałe osoby wywieziono do obozu zagłady w Bełżcu. 7 i 8 listopada 1942 roku wysiedlono duż± czę¶ć Żydów z getta miechowskiego do Bełżca. W dniu 8 listopada 1942 roku starosta miechowski dr Alfons Kalpers zarz±dził, że wszyscy Żydzi musz± być z terenu powiatu usunięci. Za pomoc Żydom groziła kara ¶mierci.

18 listopada 1942 roku około 500 Żydów z miechowskiego getta wywieziono do Bełżca, osoby ukrywaj±ce się w getcie tropiono psami. Dnia 19 listopada 1942 roku w Chodówkach rozstrzelano około 360 (380?) Żydów. Pochodz±cy z Jędrzejowa Sewel Stern widz±c, jak Heindrich Schmidt strzela do jego dzieci, rzucił się na Niemca rani±c go ciężko nożem w gardło. 23 listopada 1942 roku na cmentarzu żydowskim w Miechowie żandarmeria niemiecka rozstrzelała 35 osób.

Ci±głe niebezpieczeństwo groziło ze strony tzw. Jagdkomando, czyli zorganizowanych przez hitlerowców oddziałów tropi±cych. Udaj±c partyzantów, grupy te przybywały na wie¶, szły do lasu, tropiły partyzantów i ukrywaj±cych się Żydów. Miechowskie Jagdkomando popełniło wiele morderstw w czasie wojny.

W okresie największego nasilenia terroru wobec ludno¶ci żydowskiej Polacy udzielali jej pomocy. Przechowywali w swych mieszkaniach i gospodarstwach całe rodziny żydowskie, mimo, że wi±zało się to z ryzykiem utraty życia. Jako przykład należy podać pana Karola Naziemca z Miechowa, który uratował 5 osób (3 braci Czajkowskich i 2 braci Kajzerów) oraz Aleksandra Hebdowskiego z Nasiechowic, który przechował w swoim gospodarstwie Chaskiela Weinryba. Nie wszystkie próby pomocy kończyły się powodzeniem. Pod koniec stycznia 1943 roku hitlerowcy rozstrzelali w Wierzbicy 3 polskie rodziny ( ł±cznie 15 osób) ponieważ otrzymali informację od konfidentów, że ukrywaj± się u nich Żydzi.

15 marca 1943 roku gestapowcy przyjechali do Siedlisk pod Miechowem, gdzie u Wincentego Baranka znaleĽli ukrywaj±cych się Żydów: Pińczowskiego, Skowrona, Sybirskiego i Wajcmana. Zginęli wszyscy ukrywaj±cy się Żydzi, cała rodzina Baranków i te¶ciowa gospodarza. W tym samym miesi±cu za pomoc Żydom rozstrzelany został w Miechowie wraz z synem Michalski ze Słomnik a w Rzędowicach straceni zostali Franciszek i Julia Chybowscy. W 1944 roku w Krępie zastrzelono za ukrywanie Żyda rolnika Józefa Wydmańskiego a jego zabudowania spalono. W Giebułtowie granatowa policja rozstrzelała 17 Żydów ukrywaj±cych się w gospodarstwie Koniecznych. Zabito również Natalię Konieczn± wraz z córk±.

Po Żydach miechowskich nie pozostało wiele ¶ladów. W miejscu, gdzie przed wojn± był żydowski cmentarz znajduj± się dwa nagrobki upamiętniaj±ce ¶mierć 35 osób zamordowanych 23 listopada 1942 roku przez Niemców. W Chodówkach, około 50 metrów od szosy, w¶ród pól uprawnych znajduje się pomnik po¶więcony pamięci 630 Żydów zamordowanych w 1942 roku. Synagoga przy ulicy Mickiewicza w Miechowie została zamieniona na budynek administracyjny; mie¶ci się w nim także kawiarnia. W Ksi±żu Wielkim, na terenie dawnego cmentarza żydowskiego znajduje się tablica pami±tkowa z napisami w języku hebrajskim. Bóżnica wybudowana w 1846 roku jest w stanie ruiny. W Słomnikach w 1998 roku został odnowiony cmentarz, synagoga, znajduj±ca się w niezłym stanie technicznym została przekazana przez samorz±d krakowskiej gminie żydowskiej. W Wodzisławiu ta czę¶ć cmentarza, która nie została zajęta pod trasę nr 7, jest ogrodzona. Jest tam też kilka ocalałych macew.

"Już nie ma tych miasteczek, gdzie szewc był poet±
Zegarmistrz filozofem, fryzjer trubadurem
Nie ma już tych miasteczek, gdzie biblijne pie¶ni
Wiatr ł±czył z polsk± piosnk± i słowiańskim żalem"
A. Słonimski

tekst: Mirosław Pogoń

Cmentarz żydowski w Miechowie

Cmentarz żydowski w Miechowie został założony w 1882 roku, na działce znajduj±cej się pomiędzy obecnymi ul. Powstaców 1863 roku i ul. Pęckowskiego. Z czasem na jego terenie wzniesiono dom przedpogrzebowy, w którym dokonywano rytualnej ablucji zwłok - w języku hebrajskim zwanego tahara - i który służył jako mieszkanie dozorcy cmentarza.

Podczas II wojny ¶wiatowej na polecenie nazistów wyrwano płyty nagrobne i wykorzystano je do utwardzania dróg. W procesie dewastacji udział brali także niektórzy mieszkańcy Miechowa. Jan Żebrak w swojej ksi±żce "Wspomnienia z czasów zaprzeszłych i przeszłych" napisał: "Jeszcze na pocz±tku wojny różni przywozili duże płyty kamienne z wykutymi jakimi¶ rowkami, podobno żydowskimi napisami. Płyty były bardzo przydatne. Zwłaszcza w miejscach błotnistych. Na podwórzu pełno takich miejsc. Taki kamień można położyć przy studni. - "Bardzo przydaje się ta płyta, ładnie jest przy studni i nie robi się błoto. A rowki w płycie jakby zrobione przeciw ¶lizganiu" - chwalił zaradno¶ć swego ojca kolega. Inny chwalił się, że płyty dobrze się sprawuj± na brzegu gnojowiska". Po wyzwoleniu nieliczni już miechowscy Żydzi przenie¶li czę¶ć odzyskanych macew na cmentarz. Dzi¶ na terenie cmentarza zachował się tylko fragment jednego z nagrobków. Wichry historii przetrwał też budynek domu przedpogrzebowego.

Miechów - cmentarz żydowski Miechów - mogiła na cmentarzu żydowskim\ Miechów - kirkut Miechów - fragment nagrobka na cmentarzu żydowskim

Na krańcu cmentarza znajduje się ogrodzona zbiorowa mogiła Żydów, zgładzonych po likwidacji miechowskiego getta. Jerzy Mrożkiewicz w swym opracowaniu zatytułowanym "Cmentarz parafialny w Miechowie", w czę¶ci po¶więconej nekropolii żydowskiej, przytacza relację Józefa Wlazły, zmuszonego przez Niemców do pogrzebania zwłok: "Zaprowadzili mnie z kilkoma innymi mieszkańcami miasta na teren getta, na posesję Bochnera. Na ziemi leżały zastrzelone osoby: trzy albo cztery kobiety (Rachela Strosberg i jej córki), Gruszka - elektryk, którego znałem osobi¶cie; ogrodnik, który pracował u szefa gestapo Ritingera; rzemie¶lnicy, którzy wykonywali usługi dla Niemców; policjanci żydowscy, którzy zostali w Miechowie po wywiezieniu Żydów do obozów zagłady. Naszym zadaniem było przenie¶ć ich na podwody (wozy konne) i zawieĽć ich na kirkut. Tam złożyli¶my zwłoki w zbiorowej mogile". Potomkowie zamordowanych wznie¶li w tym miejscu grobowiec, na którym umieszczono napis o tre¶ci: "Tu spoczywa około 35 ofiar żydowskich, którzy zostali zamordowani przez zbirów hitlerowskich dnia 23 XI 1942 r., m. innymi Rachela Strosberg, córki Lola i Dora z Brzeska Nowego". Obok, na kamiennym bloku o nieregularnych kształtach, wyryto Gwiazdę Dawida, hebrajski skrót zwrotu "tu pochowani", nazwiska ofiar z rodziny Strosberg oraz hebrajskie litery TNCBH, będ±ce abrewiatur± tradycyjnej na żydowskich nagrobkach formuły: "Niech dusza jej będzie zwi±zana w wieniec życia wiecznego" ("Techi Niszmato Crura Becror ha-Chaim").

Odnalezienie cmentarza może sprawiać pewne trudno¶ci. Jak pisze nasz lokalny korespondent, na teren nekropolii można wej¶ć od strony ul. Powstańców 1863 roku, skręcaj±c za posesj± o numerze 56.

tekst: K. Bielawski
Bibliografia: J. Mrożkiewicz "Cmentarz parafialny w Miechowie"
"Księga Pamięci Miechowa"
zdjęcia: Małgorzata Płoszaj
Kliknij tu, by obejrzeć film video nakręcony na tym cmentarzu

Poszukujemy wszelkich informacji o Żydach z Miechowa i ich nekropolii.
Czekamy też na relacje osób, które pamiętaj± ten cmentarz z okresu przed II wojn± ¶wiatow±.

Teksty i zdjęcia opublikowane w serwisie www.kirkuty.xip.pl s± chronione prawem autorskim.
Wykorzystanie materiałów możliwe wył±cznie po uzyskaniu pisemnej zgody Redakcji.

strona główna cmentarze warto wiedzieć księga gości napisz do nas